KALENDARIUM 

Poprzedni Październik Następny
Pon Wt Śr Czw Pią Sob Nie
25 26 27 28 29 30
5  
22  
  • KULT

    18:00 - KULT

    Kategoria: Koncerty

    Miejsce: Kraków, Teatr Łaźnia Nowa

    Wstęp wolny: nie

28  
31  
1 2 3 4 5

EKSTRAKLASA 

KLUB MECZE PUNKTY
1. LEGIA
25 49
2. PIAST
24 47
3. CRACOVIA
25 43
4. POGOŃ
25 42
5. LECH
25 34
6. ZAGŁĘBIE
25 34
7. RUCH
25 34
8. JAGIELLONIA
25 32
---------------- ------ -------
9. PODBESKIDZIE.
25 30
10. GÓRNIK Ł.
25 30
11. LECHIA
25 29
12. TERMALICA
25 29
13. KORONA
24 27
14. ŚLĄSK
24 26
15. WISŁA
24 24
16. GÓRNIK Z.
25 22
CZYTAJ WIĘCEJ    

W drugim piątkowym meczu 26. kolejki Lotto Ekstraklasy, Wisła Kraków pokonała u siebie Wisłę Płock 3-2.

Ekstraklasa: Wisła Kraków - Wisła Płock (fot. Łukasz Nowak/Kronika24.pl)Ekstraklasa: Wisła Kraków - Wisła Płock (fot. Łukasz Nowak/Kronika24.pl)

Bramki dla krakowian zdobywali: Brlek (24.), Stilic (84.) i Bartosz (86.), dla gości trafiali: Kriviec (41.) i Piątkowski (72.)

„Derby” jednej i drugiej Wisły były niezwykle ważnym pojedynkiem zarówno dla tej z Krakowa, jak i dla tej z Płocka. Obydwa zespoły walczą o awans do pierwszej ósemki, a korzystny wynik w piątkowym spotkaniu, mógł ich do osiągnięcia tego celu bardzo przybliżyć. Podopieczni Kiko Ramireza, musieli radzić sobie jednak bez jednego ze swoich najlepszych zawodników Patryka Małeckiego. Skrzydłowy krakowian, pauzował za nadmiar żółtych kartek. W jego miejsce swoją szansę otrzymał pozyskany w przerwie zimowej, Francuz Hugo Videmont. Ponadto w ekipie gospodarzy zabrakło ciągle kontuzjowanego Zdenka Ondraska, do składu zdążył już za to wrócić nieobecny w meczu z Legią, Paweł Brożek.
Goście z Płocka, grali za to w swoim właściwie optymalnym zestawieniu. W składzie drużyny Marcina Kaczmarka, pojawiły się tak znane nazwiska jak Siergiej Krivec, Dominik Furman, czy Mateusz Piątkowski.
Sam mecz lepiej rozpoczęli Wiślacy, ci z Krakowa. Od samego początku gry, to gospodarze mieli przewagę. Już na samym początku, w dobrej sytuacji strzeleckiej znalazł się Hugo Videmont. Jednak jego strzał okazał się wyjątkowo nieudany. Mimo lekkiej, pozycyjnej przewagi krakowian, to goście mogli prowadzić już w 9. minucie gry. Fenomenalnie z dystansu uderzył Giorgi Merebaschwili, jeszcze lepszą interwencją wykazał się jednak świetnie ostatnio dysponowany Łukasz Załuska. W kolejnych minutach, nadal nieznaczną przewagę mieli gospodarze. Niewiele z tego jednak wynikało. Najczęściej kończyło się na niecelnych dośrodkowaniach w pole karne Seweryna Kiełpina, bądź stracie piłki tuż przed płocką bramką. Zmieniło się to jednak już w 24. minucie. Wtedy to krakowianie przeprowadzili wręcz wzorcową akcje ofensywną. Świetnym prostopadłym podaniem do Rafała Boguskiego popisał się Paweł Brożek, Boguski zagrał w pole karne do Petara Brleka, który pewnym uderzeniem pokonał Seweryna Kiełpina. To była na prawdę świetna akcja gospodarzy !.
Goście z Płocka od razu rzucili się jednak do odrabiania strat. W 26. minucie nieźle z dystansu uderzał Dominik Furman, Łukasz Załuska po raz kolejny był jednak na posterunku. W kolejnych minutach gry, płocczanie nadal próbowali straszyć bramkarza Wisły strzałami z dystansu. Kolejne ich próby, były już jednak bardzo niecelne. Goście od momentu straty gola, zdecydowanie przeważali jednak na placu gry. Dało to efekt w 41. minucie, kiedy to w zamieszaniu pod bramką Załuski, piłkę w siatce umieścił Siergiej Krivets. Krakowianie jednak mocno protestowali, domagając się nieuznania tego gola. Według nich, Łukasz Załuska był faulowany przez jednego z zawodników gości. Protesty na nic sie jednak zdały. Sędzia Jarosław Przybył gola uznał. W końcówce pierwszej części gry, to znowu goście powinni aż dwukrotnie wyjść na prowadzenie. Najpierw w stuprocentowej sytuacji za lekko, wprost w bramkarza Wisły, strzelił Merebaschwili. Chwile później po dośrodkowaniu Dominika Furmana, tylko w poprzeczkę główkował Siergiej Kriviec. Ostatecznie, na przerwę zawodnicy obydwu drużyn schodzili przy wyniku 1-1.
Początek drugiej części gry, był niezwykle chaotyczny z obu stron. Mało jakichkolwiek okazji bramkowych, za to dużo niedokładności i brutalnej gry. Dopiero w 58. minucie, bliski zdobycia gola był kapitan gospodarzy Arkadiusz Głowacki. Jego dobry strzał głową po centrze z rzutu rożnego, wybronił jednak Seweryn Kiełpin. Dwie minuty później z dystansu nieźle uderzał Petar Brlek, odrobinę za lekko. Wydawało się, że krakowianie z każdą minutą nabierają wiatru w żagle. Zwłaszcza, że po kolejnych trzech minutach, swoją okazje ponownie miał Hugo Videmont. Tym razem jego dobry strzał z woleja, wylądował tylko na bocznej siatce płockiej bramki. Do kuriozalnej sytuacji doszło za to w 68. minucie gry. Sędzia techniczny pokazał, że Semir Stilic ma zmienić Rafała Boguskiego. Okazało się jednak, że się pomylił…, boisko opuścić miał Pol Llonch, a Boguski musiał ponownie zameldować się na murawie. Sędzia techniczny tym samym dostosował się poziomem, do również nie najlepiej radzącego sobie w tym meczu, sędziego głównego Jarosława Przybyła.
W 72. minucie, dość niespodziewanie na prowadzenie wyszli goście. Po błędzie Arkadiusza Głowackiego, piłkę w polu karnym krakowian przejął Mateusz Piątkowski i spokojnym strzałem pokonał Łukasza Załuskę. W tym momencie podopieczni Kiko Ramireza, z całą pewnością byli w sytuacji nie do pozazdroszczenia. W 81. minucie mogło być jeszcze gorzej, ale w dobrej sytuacji minimalnie chybił Mateusz Piątkowski. Jednak tego co wydarzyło się przy Reymonta 22 później, nie wymyśliłby chyba nawet sam Alfred Hitchcok. Najpierw w 84. minucie sprytnym technicznym strzałem z lewej strony pola karnego, popisał się wprowadzony na boisko kilkanaście minut wcześniej, Semir Stilic. Seweryn Kiełpin mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Kapitalny gol Bośniaka i w tym momencie było już 2-2. Krakowianie poniesieni tym golem, dwie minuty później zdobyli też trzecią bramkę. Po świetnym podaniu Mateusza Zahary, Jakub Bartosz strzelił między nogami bramkarza z Płocka. 3-2 dla “Białej Gwiazdy”. Świetna końcówka gospodarzy i świetne zmiany Kiko Ramireza. Cała trójka piłkarzy mających udział przy dwóch golach dla Wisły czyli Stilic, Zahara i Bartosz, weszła na plac gry dopiero po przerwie !Po tych ciosach, płocczanie już się nie podnieśli. Gospodarze mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie, ostatecznie tak się jednak nie stało.
Po naprawdę dobrym, emocjonującym widowisku i fenomenalnej końcówce „Białej Gwiazdy”, Wisła Kraków pokonała imienniczkę z Płocka 3-2.

Wisła Kraków 3-2 Wisła Płock
Bramki: Petar Brlek 24, Semir Štilić 84, Jakub Bartosz 86 - Siergiej Kriwiec 41, Mateusz Piątkowski 72
Wisła K.: 24. Łukasz Załuska - 19. Tomasz Cywka (83, 17. Jakub Bartosz), 6. Arkadiusz Głowacki, 32. Iván González, 4. Maciej Sadlok - 9. Rafał Boguski, 29. Krzysztof Mączyński, 7. Pol Llonch (68, 18. Semir Štilić), 21. Petar Brlek, 93. Hugo Vidémont - 23. Paweł Brożek (78, 20. Mateusz Zachara).
Wisła P.: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk (89, 7. Damian Piotrowski), 25. Przemysław Szymiński, 17. Damian Byrtek, 95. Patryk Stępiński - 18. Piotr Wlazło (67, 9. Arkadiusz Reca), 21. Maksymilian Rogalski, 8. Dominik Furman, 30. Siergiej Kriwiec (75, 41. Dimityr Ilijew), 10. Giorgi Merebaszwili - 27. Mateusz Piątkowski.
Żółte kartki: Llonch, Mączyński, Brożek, Cywka, González, Štilić - Furman, Reca.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: 12 123.

Wypowiedzi po meczu:
Kiko Ramirez, trener Wisły Kraków: To jest właśnie piękno futbolu, to takie nasze "epickie zwycięstwo", które bardzo wiele dla nas znaczy .To był taki mecz, twardy, dużo było w nim walki i stąd efekt w postaci dużej liczby żółtych kartek. Szczęśliwie zawodnicy, którzy pojawili się na boisku, odmienili losy tego spotkania. Tak jak już mówiłem - mamy wspaniałą szatnię i każdy w niej jest dla nas bardzo ważny.
Marcin Kaczmarek, trener Wisły Płock: Jesteśmy bardzo rozczarowani, bo zrobiliśmy dziś bardzo wiele, aby zapunktować w Krakowie, zabrakło nam niewiele. Przegraliśmy na własne życzenie, po indywidualnych błędach. Wracamy z niczym i szkoda, bo był to szalenie ważny mecz, w kontekście układu tabeli. Przed nami jeszcze cztery spotkania i wszystko się może zdarzyć.

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!