Triumfator turnieju sprzed dwóch lat - Niemiec Dustin Brown, rozstawiony z numerem trzecim, spotka się z Włochem Alesandro Giannessim w niedzielnym finale challengera Pekao Szczecin Open 2016.

fot. org.fot. org.

Początek meczu o godzinie 12.00.

– Awans do finału to zawsze bardzo miłe uczucie, więc jestem naprawdę szczęśliwy, że znowu zagram w Szczecinie o tytuł . Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to nie byłem do końca zadowolony z tego, jak zacząłem. Miałem trochę problemów z serwisem i całe szczęście, że przeciwnikowi ostatecznie nie udało się mnie przełamać. Później złapałem już swój rytm, dostosowałem się do jego stylu gry i było lepiej - powiedział Niemiec po zwycięstwie nad Francuzem Jonathanem Eyssericem 6:4, 6:4.

Brown jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w męskim tenisie i trudno go pomylić z kimkolwiek innym. Na pewno wizytówką tenisisty pochodzącego z Jamajki są dredy, zakrywające prawie całe plecy. Le też ofensywny styl gry, jaki stosuje głównie na szybkich nawierzchniach.

– Bardzo często jestem pytany, czy moje dredy nie przeszkadzają mi na korcie. I nic się nie zmieniło, przecież podobnie mają kobiety z długimi włosami. Wiadomo, że jest gorąco, ale bardziej przez pogodę, jaka tu panuje od początku tygodnia - dodał.

Jako pierwszy do finału 24. edycji Pekao Szczecin Open awansował w sobotę Giannessi, pokonując Francuza Constanta Lestienne’a 6:3, 6:3.

– Grałem dziś solidnie, dobrze czułem piłkę i byłem skoncentrowany od początku do końca. Cieszę się, że dobry występ na US Open dodał mi pewności siebie, którą przywiozłem ze sobą także do Szczecina. Mam nadzieję, że wszystko dalej będzie się układało po mojej myśli i po jutrzejszym finale też będę miał powody do zadowolenia – powiedział Giannessi.

Niemiec Andre Begemann i Białorusin Aliaksandr Bury odnieśli zwycięstwo w rywalizacji deblistów w 24. edycji Pekao Szczecin Open. W niesamowicie wyrównanym finale pokonali Szwedów Johana Brunstroema i Andreasa Siljestroema 6:7 (3-7), 7:6 9-7), 10-4.

– To mój drugi triumf w Pekao Szczecin Open, poprzednio wygrałem go cztery lata temu z Michaelem Emmrichem, a teraz razem z Aliaksandrem. To dopiero nasz drugi wspólny występ i drugie zwycięstwo turniejowe. Lubię przyjeżdżać do Szczecina, bo to jest jedna z najlepiej zorganizowanych imprez w sezonie, choć jest tylko challengerem, to spokojnie organizacja jest na poziomie ATP Tour. Dlatego tegoroczna drabinka deblowa była tak mocno obsadzona. Za nami udany tydzień, wspaniały turniej w pięknym mieście, więc oczywiście planujemy powrócić tu także w przyszłym roku – powiedział Begemann.

Przed nami już jedyna niewiadoma, czyli finał singla, w którym o godzinie 12.00 spotkają się na Korcie Centralnym im. Bohdana Tomaszewskiego Włoch Alessandro Giannessiego oraz Niemiec Dustin Brown, podwójny zwycięzca Pekao Szczecin Open 2014 (w singlu i deblu).

(org.)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!